img src="http://cookie.gazeta.pl/noScriptCookie.servlet?t=[timestamp ]" style="… "/>

Ubezpieczenie telefonu komórkowego - na co warto zwrócić uwagę?

 

Niemała wartość zaawansowanych technologicznie egzemplarzy telefonów komórkowych sprawia, że warto rozważyć potrzebę ich ubezpieczenia. W chwili obecnej, można odczuć znaczący wzrost zainteresowania tego typu usługami przez operatorów komórkowych i towarzystwa ubezpieczeniowe, które szukają dodatkowego źródła dochodu, ale także klientów, którzy chcą zabezpieczyć się przed negatywnymi skutkami ziszczenia się ryzyk, przed którymi takie ubezpieczenie ma chronić.

Ubezpieczenie telefonu może być zaproponowane bezpośrednio podczas zakupu aparatu w punkcie jego sprzedaży, poprzez przedstawiciela operatora lub firmy ubezpieczeniowej już po zakupie aparatu, poza siedzibą przedsiębiorcy, podczas rozmowy telefonicznej, albo też bezpośrednio u ubezpieczyciela. Jedni operatorzy współpracują z konkretnymi towarzystwami, inni sami udzielają ubezpieczeniowej gwarancji, jeszcze inni zaś odsyłają by ubezpieczenia szukać sobie we własnym zakresie.

Za każdym razem warto wnikliwie przeanalizować umowę ubezpieczenia i dołączone do niej, a stanowiące integralną część umowy ogólne warunki ubezpieczenia lub regulamin. Lektura tego podstawowego dokumentu winna rozwiać wątpliwości czy dane ubezpieczenie jest opłacalne. Taki regulamin powinien być dołączony do umowy przed jej podpisaniem. Najczęściej jest też dostępny na stronie internetowej przedsiębiorcy.

Podejmując decyzję o objęciu ubezpieczeniem, warto wiedzieć za co się płaci. W szczególności należy prześledzić jakie zdarzenia wchodzą w zakres ubezpieczenia. Ochrona ubezpieczeniowa może obejmować np. kradzież telefonu (często trzeba odróżnić kradzież „kieszonkową”, rozbój i kradzież z włamaniem do samochodu lub mieszkania), całkowite zniszczenie aparatu, uszkodzenie mechaniczne telefonu, zagubienie telefonu, utrata danych, nieautoryzowane użycie karty SIM itd.

Następnie należy wczytać się w przepisy dotyczące sytuacji, kiedy to ubezpieczyciel nie poniesie odpowiedzialności. Wyłączenia ochrony ubezpieczeniowej niejednokrotnie stanowią ciekawą i zaskakujacą lekturę. Ubezpieczenie nie chroni najczęściej w przypadku utraty telefonu wywołanej przez np. klęski żywiołowe, konflikty zbrojne, ale także niedbalstwo ze strony konsumenta, umyślne zniszczenie, pozostawienie telefonu bez nadzoru w miejscu ogólnodostępnym, szkody wyrządzone przez oprogramowanie i wirusy, czy zwykłe zgubienie. Niestety, bardzo często o praktycznym znaczeniu konkretnych postanowień konsument dowiaduje się dopiero wtedy, gdy okazuje się, że z ubezpieczenia skorzystać nie może. Powodem tego jest jednak najczęściej fakt, że konkretne zdarzenie wbrew przeświadczeniu ubezpieczonego nie było objęte ochroną. Czasem też ubezpieczony może nie dopełnić pewnych obowiązków, wymaganych postanowieniami umowy np. zawiadomienie ubezpieczyciela.

Na koniec warto też przeanalizować, jaka jest suma ubezpieczenia oraz jakie konkretnie świadczenia zapewnia ubezpieczyciel, w sytuacji gdy zajdzie zdarzenie przewidziane w umowie. Nie zawsze bowiem obiecywana wymiana telefonu oznacza wymianę telefonu na taki sam model, jak ten skradziony, czasem zaś oznacza tylko nową kartę SIM bez nowego aparatu. Również wypłata wartości telefonu nie musi oznaczać wypłaty takiej kwoty jakiej oczekujemy, bo np. suma gwarancyjna była daleko niższa. Często też ubezpieczenie gwarantuje jedynie prawo do zakupu nowego telefonu lub naprawy uszkodzonego aparatu w promocyjnej cenie.

Ubezpieczyciel na podstawie Kodeksu cywilnego ma 30 dni na spełnienie świadczenia, licząc od daty otrzymania zawiadomienia o wypadku (umowa może przewidywać jedynie krótszy okres). Przekroczenie tego terminu winno być wyjątkiem przez niego uzasadnionym na piśmie. Jeśli ubezpieczony jest konsumentem, obowiązują także zasady właściwe dla sprzedaży konsumenckiej.

W komunikacji z ubezpieczycielem warto zadbać o gromadzenie materiału dowodowego, który będzie można wykorzystać podczas dalszego postępowania. W przypadku zaś, gdyby ten uchybił swoim obowiązkom, warto poskarżyć się do Rzecznika Ubezpieczonych. Zasadna skarga może sprawić, że ubezpieczyciel będzie mieć dodatkową okazje by zweryfikować swoje stanowisko, a ponadto zwróci uwagę Rzecznikowi na uchybienia zakładów ubezpieczeń przy tego typu umowach, co przyczyni się do ogólnej poprawy sytuacji konsumentów w przyszłości.

Piotr Bryndal, PrawoDlaKazdego.pl