img src="http://cookie.gazeta.pl/noScriptCookie.servlet?t=[timestamp ]" style="… "/>

MPiPS: Wsparcie dla bezrobotnych w latach 2011-2013 to prawie 3 mln zł na staże i 1,7 mln zł na założenie własnej działalności gospodarczej.

 

Resort pracy pod wodzą ministra Władysława Kosiniak-Kamysza chwali się sukcesami jakie udało się osiągnąć pod jego kierownictwem. Szczególnym powodem do zadowolenia jest bezrobocie, które jak informuje Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej od 8 miesięcy nieustannie spada.

W przeciągu 8 miesięcy liczba zarejestrowanych bezrobotnych w urzędach pracy zmniejszyła się o 260 tys. To dobre wyniki zwłaszcza w porównaniu do zeszłego roku, kiedy to spadek bezrobocia wyniósł jedynie 173 tys. Co warte podkreślenia, bezrobocie spadło również w październiku, ostatnio taka sytuacja miała miejsce w okresie prosperity w 2008 r. Taki stan rzeczy w ocenie ministra jest zasługą wsparcia jakie resort udziela bezrobotnym. Jak stwierdza: „pozytywne informacje z rynku pracy pokazują, że nasza polityka wspierania osób szukających pracy działa”.

Niewątpliwie środki jakie przekazywane są na walkę z bezrobociem w latach 2011-2013 r. należą do największych w historii. Tylko w 2013 r. MPiPS planuje przeznaczyć na ten cel 10,8 mld zł. Tymczasem w 2012 r. było to o 12% mniej, natomiast w 2011 mniej aż o 23%.  Tak duże wsparcie jest też prawie dwukrotnie wyższe niż środki jakie przeznaczano na ten cel  średnio w latach 2005-2008.

W latach 2011-2013 kwotę 2,9 mld zł wydatkowano na staże dla bezrobotnych, natomiast 700 mln na szkolenia. W tym samym okresie bezrobotni, którzy postanowili wziąć sprawę w swoje ręce i założyć własną działalność gospodarczą skorzystali z dotacji na łączną kwotę 1,7 mld zł. Łącznie na aktywne formy wsparcia bezrobotnych z Funduszu Pracy przekazano prawie 12 mld zł. Ponad połowę środków z tego funduszu pochłaniają jednak zasiłki dla osób bezrobotnych. Co miesiąc korzysta z nich średnio 356 tys. osób. W sumie od 2011 roku na świadczenia dla osób, które straciły pracę przeznaczono 15,7 mld zł.

Minister Władysław Kosiniak-Kamysz może być także zadowolony z faktu, że we wrześniu 2013 r. na pracowniczych stażach była rekordowa liczba 104 tys. osób. Zdaniem ministra: „to bardzo dobre rozwiązanie dla osób młodych, dopiero wchodzących na rynek pracy. Pozwala im zdobyć niezbędne doświadczenia, a często także pracę. Dlatego szczególnie uczulamy urzędy, aby kładły nacisk na to, by staże kończyły się  zatrudnieniem stażystów”. Inną formą wyjścia z bezrobocia poprzez pracę są chociażby prace interwencyjne, w ten sposób średnio co miesiąc zatrudnionych jest 17 tys. osób. Co najmniej drugie tyle bierze udział w robotach publicznych i pracach społecznie użytecznych.

Dzięki znacznym środkom na szkolenia w ostatnim półroczu korzystało z nich średnio ponad 7 tys. osób bezrobotnych miesięcznie. W założeniu ta forma pomocy ma umożliwić przyszłym pracownikom zdobyć nowe umiejętności pozwalające odnaleźć zatrudnienie.

Szczególnie doniosłym elementem jest wsparcie przedsiębiorczości. Tylko w 2013 r. dotacje na start własnego biznesu dla osób dotąd bezrobotnych wyniosły łącznie 600 mln zł. Dzięki dofinasowaniu 33,5 tys. osób miało możliwość spróbowania swoich sił w biznesie.

Kwotę 3 mld zł w przeciągu trzech ostatnich lat wydatkowano na kształcenie młodocianych pracowników, dofinansowanie do utworzenia i wyposażenia stanowisk pracy, refundację pracodawcom składek za młodocianych pracowników czy wypłatę dodatków aktywizacyjnych.

Jak informuje MPiPS, wszystkie środki na wsparcie osób bezrobotnych z każdym rokiem wydawane są coraz skuteczniej, co przedkłada się na spadek bezrobocia i to pomimo wciąż stosunkowo słabej koniunktury gospodarczej. Jeszcze w 2010 roku efektywność urzędów pracy wynosiła 54%, co oznaczało, iż nieco więcej niż co druga osoba znajdowała pracę dzięki otrzymanemu wsparciu. W 2011 roku efektywność wzrosła do 56%, a w 2012 roku do 61%. Minister oczekuje w 2013 r. i 2014 r. dalszej poprawy sytuacji, czy tak się stanie czas pokaże.

Piotr Bryndal, PrawoDlaKazdego.pl