img src="http://cookie.gazeta.pl/noScriptCookie.servlet?t=[timestamp ]" style="… "/>

Drzewo kontra wjazd do garażu.

Prawnie istotne, choć jeszcze nieprawomocne orzeczenie zapadło w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym we Wrocławiu (sygn. akt : II SA/Wr 71/14). Sąd ten przyznał właścicielce działki prawo wycięcia drzewa ograniczającego jej swobodne korzystanie z wiaty garażowej.

Kobieta wystąpiła do burmistrza swojego miasta o wyrażenie zgody na wycinkę drzewa utrudniającego jej swobodny wjazd i wyjazd z wiaty garażowej.  Władze miejskie odmówiły jednak wydania takiej zgody, argumentując, że rozmiar i stan drzewa kwalifikują je do kategorii okazów cennych przyrodniczo, którym należy się ochrona. Nie kwestionowano przy tym faktu, że obiektywnie patrząc drzewo utrudnia korzystanie z wiaty garażowej, choć go nie uniemożliwia. Stopień tego utrudnienia określono jako porównywalny do sytuacji powszechnie spotykanych na drodze, np. przy parkowaniu w centrum miasta.

Właścicielka posesji chcąc jednak zapewnić sobie komfortowe manewrowanie pojazdem na własnej posesji, zaskarżyła decyzję burmistrza do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu, który przychylił się do jej argumentacji, uznając, że w tej sytuacji przysługuje jej prawo do normalnego korzystania z własności. Swoją decyzję uzasadnił tym, iż racjonalna gospodarka wymaga umożliwienia normalnego, niezakłóconego korzystania z działki i znajdującej się na niej wiaty garażowej. Podkreślono przy tym, że zwykłe korzystanie z takiej wiaty zgodnie z jej przeznaczeniem wymaga niezakłóconego, bezpiecznego dla pojazdu i jego użytkownika, wjazdu i wyjazdu samochodem osobowym, bez obawy jego uszkodzenia.

Na zwycięską właścicielkę nieruchomości z zazdrością spoglądają teraz wszyscy posiadacze mikroskopijnych miejsc postojowych w przyziemiach wielkomiejskich bloków. Oni nie mają komfortu wycięcia filara podtrzymującego konstrukcję budynku lub zaparkowanego na linii granicznej samochodu sąsiada.

 

Paweł Chrząszcz, www.prawodlakazdego.pl