img src="http://cookie.gazeta.pl/noScriptCookie.servlet?t=[timestamp ]" style="… "/>

Czy dłużnicy państwa będą wpisywani do elektronicznego rejestru?

 

Ministerstwo Finansów szykuje kolejną nowelizację przepisów – trwają prace nad projektem zmiany ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji. Projekt przewiduje utworzenie elektronicznego rejestru dłużników zalegających z zapłatą należności publicznoprawnych, zwykle podatków. Autorzy projektu przewidują, że groźba wpisu danej osoby do takiego rejestru spowoduje, iż część z nich spłaci należność, co przyniesie państwu wpływ do budżetu.

Wpisowi będą podlegali dłużnicy zalegający ze spłatą co najmniej kwoty 500 zł. Dane podlegające wpisowi to dane dłużnika, dane wierzyciela oraz kwota długu, jednak bez należności ubocznych, takich jak odsetki i dodatkowe kary. Dla dokonania wpisu, konieczne będzie zawiadomienie o zamiarze umieszczenia jego danych w rejestrze dłużnika, na 30 dni przed wpisem. Dłużnik będzie mógł w każdym czasie wnieść w sprawie wpisu sprzeciw, jednak sam sprzeciw nie wstrzyma dokonania wpisu. O wniesionym sprzeciwie będzie poczyniona jedynie adnotacja w rejestrze. Na odmowę uwzględnienia sprzeciwu będzie przysługiwać zażalenie, a w dalszej kolejności skarga do sądu administracyjnego. Wykreślenie ujawnionych w rejestrze informacji będzie możliwe w przypadku całkowitego wygaśnięcia należności, odroczenia terminu płatności, rozłożenia jej na raty lub wstrzymania wykonania decyzji ustalającej lub określającej należność.

Dostęp do rejestru ma być bezpłatny i możliwy online za pośrednictwem strony Biuletynu Informacji Publicznej, gdzie planowane jest zamieszczenie specjalnej wyszukiwarki dłużników. Wierzyciele publicznoprawni i organy egzekucyjne mają mieć pełny dostęp do rejestru, natomiast osoby fizyczne będą mogły ustalić, czy dana osoba jest do rejestru wpisana, jeśli będą znały dane takiej osoby – przeglądanie całego rejestru nie będzie dla nich możliwe.

Tak czy inaczej, wprowadzenie takiego rejestru wydaje się dość dobrym pomysłem i to nie ze względu na planowane wpływy do budżetu, ale na możliwość weryfikacji dłużnika przez zwykłego obywatela.

 

Karolina Wąsikowska, www.prawodlakazdego.pl