img src="http://cookie.gazeta.pl/noScriptCookie.servlet?t=[timestamp ]" style="… "/>

Bancassurance, czyli bankowość ubezpieczeniowa i prawa ubezpieczonego konsumenta.

 

Jak wiadomo, sprzedaż ubezpieczeń może przynosić intratne zyski. Dlatego też nie może dziwić, że fakt ten został zauważony przez sektor bankowy. W ten sposób od kilkudziesięciu lat na świecie i od kilkunastu lat w Polsce prężnie rozwija się bankowość ubezpieczeniowa. Rozwojowi sprzyja duża konkurencja na rynku usług finansowych, co sprawia także, że banki, towarzystwa ubezpieczeniowe i inne firmy tego rynku tworzą międzynarodowe konglomeraty i holdingi w sposób ścisły wiążąc działalność bankową z ubezpieczeniami. Współpraca banków i zakładów ubezpieczeń stanowi jednak także pewne ryzyko dla konsumenta, który w tego typu umowach jest bez wątpienia stroną znacznie słabszą.

W praktyce bancassurance zwykle wiąże się ze świadczeniem usług ubezpieczeniowych w oddziałach banków, znaczenie rzadziej zdarza się, że to za pośrednictwem firmy ubezpieczeniowej korzysta się z usług banku. Za pośrednictwem banków, klienci zawierają zarówno umowy ubezpieczenia mienia, jak i ubezpieczenia osobowe.

Najpopularniejsze są oczywiście umowy grupowego ubezpieczenia kredytobiorców i pożyczkobiorców, obejmujące takie ryzyka jak śmierć osoby ubezpieczonej, poważne zachorowanie, utrata zatrudnienia oraz niezdolność do pracy. Ubezpieczenie kredytu często zastępuje wtedy inne zabezpieczenia po jakie może sięgnąć bank, czyli takie jak chociażby zastaw czy hipoteka.

Wśród innych popularnych produktów bankowo-ubezpieczeniowych wskazać należy także ubezpieczenie rachunków bankowych oraz kart kredytowych i płatniczych. Niejednokrotnie, klienci zawierają umowę ubezpieczenia, a następnie nawet nie pamiętają o przysługujących im uprawnieniach. Tymczasem często w ramach umowy rachunku bankowego zawiera się polisa NNW, a przy karcie płatniczej ubezpieczenie obejmuje ryzyka związane ze śmiercią, inwalidztwem, kradzieżą karty, kosztami leczenia czy nawet utratą bagażu w podróży.

Na tle ubezpieczeń towarzyszących usługom finansowym  coraz częściej dochodzi także do sporów. Ubezpieczeni coraz częściej są świadomi swoich praw. Świadczy o tym chociażby liczba skarg z zakresu bancassurance, jakie w ostatnich latach skierowali do Rzecznika Ubezpieczonych. Co znamienne, ilość skarg z każdym rokiem wzrasta i to pomimo znaczącej poprawy sytuacji na runku bankowości ubezpieczeniowej, do której przyczyniły się interwencje Komisji Nadzoru Finansowego i RZU. Warto bowiem pamiętać, że obie te instytucje uprawnione są do interweniowania w obronie ubezpieczonych.

Skarżący podnoszą w swoich pisma do rzecznika ewidentne uchybienia po stronie ubezpieczyciela - banku, podczas zarówno zawierania umowy, jak np. brak rzetelnej informacji o warunkach umowy, w szczególności zaś o okolicznościach wyłączających ochronę ubezpieczeniową, jak i na etapie postępowania likwidacyjnego. W tym drugim wypadku skarzą się m.in. na to, że bank nie chciał wydać im kopii umowy ubezpieczenia i umowy kredytowej, że procedura przedstawiania dokumentów kredytowych i medycznych jest długotrwała i uciążliwa.

Warto jednak pamiętać, że pozycja ubezpieczonego w umowach ubezpieczenia np. kredytu jest specyficzna. Chociaż to on ponosi koszty ekonomiczne ochrony ubezpieczeniowej, to zwykle podmiotem, który z niej korzysta jest bank.

Piotr Bryndal, PrawoDlaKazdego.pl